Kawałek został zaprezentowany na Mazurskim Melanżu I, niedługo zapewne pojawi się nagranie.
zaczynam od nowa, otwierając nowy rozdział spróbować na nowo, chce brać życie jakie los dał wybić się od dna, siły zebrać w jedno całość później wylać na bit, dając wszystkim radość kartka, długopis honor to co krótko przykazano kiedyś marzenia tutaj właśnie nam zabrano my dalej swoje, po zwycięstwo równo gnano i nie ważne czy stale porażkę nam pisano
przez ten cały czas, życia szkoła ogarnięta nie poddawaj się nigdy, pięść twa zaciśnięta chłopak myśl dobrze, nigdy przy tym weź nie pękaj ja pokaże ci dobro, przed nie swymi nie klękaj satysfakcja piękna, tylko w rapie jest bezcenna nawinka bardzo szczera, ta miłość wciąż niezmienna w samochodzie, czy statku, w samolocie lub parku siedząc na ...
Nie za dużo rymów, ale wszystko dobrze układa się pod bit. Oczywiście, jeszcze wprowadzę parę zmian, ale to z czasem.
chłopak spróbuj na nowo, a życie ci pokaże tutaj nie jest tak łatwo, jak ci się kurwa wydaje zwykła rzeczywistość, to tylko zwykłe szare dni zaćpani małolaci, czy potrzeba więcej ci? nie zarobisz tu nigdzie, 1200 to góra zapłacisz za wodę, gaz a dalej będziesz chulał ciągłe obiecywanie, że będzie coraz lepiej a wciąż się cofamy, politycy ja was jebie tak tutaj właśnie jest, codzienność wgl inna siedzisz pod blokiem zmulasz, a z domu leci muzyka co innego robić, narzekacie tylko na nas a sami nic nie robicie, o nic się nie staracie to właśnie ci młodzi, tworzą przyszłość naszego kraju chcecie ich do chuja zamykać czyżby w poprawczaku? później zostaje blizna, której ...
Taki trochę bezsens, ale trzeba ćwiczyć. Oczywiście pisane pod bit.
wychowany na tych blokach chociaż matka zakazała ona chronić ciebie chciała, jednak na nic, to nie działa nie raz w bój się szło za brata, wielka bitwa, taka prawda smutku łzy płynęły za was, za to wszystko dla was sztama honor, walka siła bractwa, przetrwa wszystko choć byś płakał ty pamiętaj ziomek zawsze, nie patrz się za siebie wcale co już było to nie wróci, nie przywrócisz tamtych latek ciągle buszek, zawsze rano, ty zasilasz umysł sztachem nie raz się robiło tak to, by nawrócić całe miasto coś wypijesz, coś zajarasz, zaraz włącza się ta baczność myślisz tylko o tym skrajnie, by narobić gdzieś na amen melanżyki, dobre panie bez szacunku już na zawsze
przepraszam za ortografię, tekst pisałem na laptopie, szwedzkim laptopie ;)
przestaje żyć, nie oddycham, umieram życie zabiera mi tlen, ostatni raz polewam wypić za te smutki, wszystkie placze i żale bo w drugim świecie już na pewno nikogo nie zobacze w niepamięć różne wspomnienia, wszystkie dobre i zle w tych ktorych cos stracilem i zyskalem na pewno tez za znajomosci, ktorych ciagle jest mi za malo przyjaciól ktorych kocham, zawsze stali za mną na nich mozna polegac, wszędzie są problemy oni cie pociesza, wezmą pieklo na swe plecy dźwigać duży cięźar oby zawsze być z tobą tak ci odpowie czlowiek, ktory jest godną osobą czujesz w sercu pustkę, tak jest na początku nie ma nikogo wokól, myślisz wiecznie o tym wątku co masz zrobic teraz? jak wszystkiemu zapobiec? jak zaprzestac smutku, to ...
Tekst prawdopodobnie na feat, jeszcze nic nie wiadomo.
dotyk Twoich dłoni sprawia ze jestem lepszy nie tylko zwykły człowiek, który wszystko pieprzy w myślach Ty, to ratuje mnie od wszelakich strat przy Tobie odlatuję całkiem na inny świat odbijam się od dna w którym ciągle jestem pozwalasz o tym zapomnieć choćby każdym gestem każdym pięknym spojrzeniem, ważne że przy mnie jesteś nie chce niczego więcej, niech tak do końca będzie na co dzień odczuwasz, że jestem złym człowiekiem że zamiast iść do przodu, jestem gorszy z wiekiem mam myśli chore, obsesję na wszystko co zlłe sama tylko Ty możesz uratować mnie i jak dobrze wiesz, razem można wszystko zniszczyć zazdrość, aby nam na lepsze wyszło wszystkie kłótnie i przeróżne złe wspomnienia tylko po to, byśmy mieli więcej natchnienia
kumpel swoją zwrotkę dopisze.. oceniajcie hejterzy! :)
wiara nadzieja miłość jak trzy cnoty boskie to moje przykazanie, zapieczętuj to woskiem wbij sobie w głowę zanim zrobisz głupotę po bezmyślnych ruchach stracisz na życie ochotę każdy kolejny krok, coraz więcej konsekwencji póki nie będzie dobrze nie poszukuj konkurencji dwa wyjścia z obsesji, które chłopak wybierzesz? trafisz na lepszą drogę i swe sumienie wypierzesz dzielę się moim życiem tak jak dzielę się opłatkiem tylko ze swoimi ludźmi, nie z poznanymi przypadkiem! szacunek dla ulicy tak się właśnie wychowałem trudnych spraw i rzeczy wiele dokonywałem przeciwności losu stop, tak często upadałem start zawsze bolesny na mecie jednak wygrywałem doświadczenia zdobywałem i dalej je zbieram pomagając ludziom swoje życie dzisiaj zmieniam!
dzisiaj przeglądam zdjęcia z tamtych dawnych lat dałbym na prawdę wiele aby cofnąć czas i otwieram kalendarz, wracam tam na chwilę Boże, gdzie można kupić do przeszłości bilet? uśmiechy na twarzach gościły u nas codziennie serca przepełnione szczęściem tak niezmiernie choć zdarzało się, że łza płynęła po policzku nie zostawiało to jednak żadnego odcisku na chwilę wrócić tam, zapomnieć o problemach wspomóc bliskich w kontynuowanych marzeniach odbić się o dna, odbić od rzeczywistości przypomnij sobie tamte chwile pełne radości wytyczone plany do których chcieliśmy dążyć także patrzyliśmy aby nikogo nie obciążyć osiedlowe boisko było drugim domem piłka zajawką, Rap miłością, dobrym słowem deszcz czy też słońce, rodzice wołali do domu graliśmy dalej, wracaliśmy po kryjomu nie da rady zliczyć tych piłkarskich wieczorów przez to nasze życie nabierało kolorów nie rozumieli ...
:: zobacz ilu takich ludzi miesza w swoim życiu tak już za małolata, pierwsza impra, feta idzie w was od małego ciekaw świata, nie świadomie robią nam a na zakończenie smutek, śmierci gorzki bardzo żal to historia chłopca, który nie chciał iść przez życie sam czy w rodzinie, czy na dworze, ważną rolę wszędzie grał nic nie wiedział jaki jest ten cały osiedlowy smak matka z ojcem go chronili, żeby nigdy nie spadł tam chłopak marzeń całą głowę, chciał je spełniać tu i tam najważniejsza była piłka, w której chciał podbijać świat jako pięciolatek zaczął grywać, zakochany tak małe miasto, a boiska wcale nie było już tam lecz to mała jest przeszkoda, przeskakiwał przez nią sam bez warunków na betonie uczył się każdego dnia tylko piłka, i bez przerwy, nie chciał w nic innego grać ...
zwykła rzeczywistość, za oknem widzę strugi deszczu przyglądam się jak życie daje ból bez pretekstu bez sensu, przecież dzisiaj to tak jakby wczoraj nic się nie zmienia, codziennie jest na bucha pora skręcić jointa po problemach się wyluzować pomyśleć o czymś lepszym, po czym się odstresować zero aktywności, ulice bardziej spustoszałe pozostają przyjaźnie te najbardziej wytrwale reszta pierdoli to, siedzą przed komputerem nogi kładą na stole a w tv telenowele takie pokolenie, w nas pokładają nadzieję aż się w głowie jebie co się rzeczywiście dzieje zaćpani małolaci wypełnieni w nienawiści czują wielkie zło w stosutnku do policji zamiast skarżyć się psom, istnieje uliczy sąd każdy wytycza kary aby konfident zniknął stąd
wszystko zaczyna się tu, taa, na tych blokach gdzie często brakuje ci sil we wlasnych nogach jeden czyn za który możesz ponieść srogą karę i często nie wystarcza, że masz bardzo silną wiarę oczekując na jutro, bo jednak dzisiaj nie potrafię zalatać wszystkich ran, które przeminą z czasem w sercu postawilem sobie, kolejny wielki cel i do niego chcę dążyć, bo to daje mi tlen wokól zaklamanych twarzy, nie zliczę ile razy rzeczywistość dala kopa, ludzie slowa urazy ile razy w życiu podnosilem się z gleby ile ludzi na ogól, ma wielki stopień niewiedzy czas to wszystko zmienić, na tych blokach to latwiejsze a więzi między nami stają się coraz mocniejsze tu gdzie mam brata, wystawia pomocne ręce bo lepiej walczyć o swoje, niż żyć w ciąglej udręce
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=0v6ikLebM20[/youtube] [ Komentarz dodany przez: Driada: 2012-02-22, 08:40 ] Każdy post powinien zawierac min. 3 słowa. Warn!