(Ref.)
Jest tylko jedna
szansa, bez żadnych dodatkowych,
ja czuję, że wykorzystam właśnie tą jedną,
wiedz, że nie dzielę ludzi na dobre i złe strony,
a ja z moim rapem trafiam prosto w życia sedno x2
twarze bledną, otwieram puszki pandory wieczko,
a te skurwysyny dostać propsów tyle też chcą,
będę rapu Wentą, chcę rozwalić właśnie ten dom,
i wiedz, że debile u mnie nic nie wywęszą,
ten to chuj, tak o mnie niektórzy myślą,
ale ja ich pierdole i jak Don jade do góry windą,
jestem blisko, ale oni wciąż tego nie kminią,
jak wygram, wrzasnę im głośne "adios",
zegary wybiją dwunastą, ale ja wciąż nie będę spał,
ludzie mnie lubią, chociaż mam wiele wad,
brat, wiedz, że nie obchodzi mnie twoje zdanie,
(szczerze?-) mam na nie serdecznie wyjebane,
wiem, ...