Popełniłeś wiele błędów, próbowałeś je naprawić, Popełniając masę innych, serce zaczynało krwawić, Coś chwytało cię za gardło, zaciskało mocno w piersiach, Przeraźliwy chaos w tobie jakby wewnątrz była bestia, Słyszałeś w nocy krzyki bo trzaskali Ci bliskiego I bezczynnie słuchałeś wrzasków - nie życzyłeś mu dobrego ! Ile krzywdy po złości wyrządziłeś swoim bliźnim ? Przepraszając za swe błędy a ran nie da się zabliźnić, Ile razy już płakałeś ? To łzy Twojej duszy, Nawet twardziel może płakać i nie jeden by się wzruszył, Obiecywałeś że się zmienisz żyłeś ciągiem złudnych marzeń, Wprowadzając siebie w błąd nie unikając złych wydarzeń, Masz miano grzesznika, który przez złą drogę życia, Zamienił się w straceńca stracił wiele do zdobycia, No i trzęsły mi się ręce bo tak trudno pisać prawdę, Ale mówię wers za wersem mając ostry kolec ...
Siemanko, dawno mnie nie było na forum, ale daje wam tekst do oceny , jedna zwrotka dlatego , że utwór będzie nagrany z ziomkami, więc proszę o ocenę zwrotki . Piona ! ;D
To krąg fałszywych mord, ty nie nazywaj naiwniakiem, Nie zrobisz nigdy w chuja bo wykręcę cię jak szmate Dobrych ziomków mam niewielu więc muszę ich doceniać By nie skończyć tak jak ty mieć zjebany życia schemat Wczoraj byłeś ziomkiem, dzisiaj jesteś moim wrogiem, To przez tą fałszywość którą karmisz się na codzień, Słuchasz mnie na bicie no i nie masz z tego zysku, Przydupasie wypierdalaj lepiej trzymaj knebel w pysku Wsród ziomków i bliskich dwulicowość ponad wszystkim, Ty chcesz mnie wykorzystać mając w sobie brudne myśli, Swoje zęby weź zaciśnij, kurwo przyjmuj te pociski Zadajesz sobie rany których już nigdy ...
ELO, jestem zielony to moj pierwszy kawałek narazie tylko jedna zwrotka ale beda nastepne napiszcie co musze porawic czy tekst jest dobry czy nie
1.Czoło w pocie , myśli krocie tworze rymy jak wy skurwysyny Ciezka praca prubuje cos wyskrobac szkoda czasu i wysiłku bo proste to kurwa nie jest W gardle szusza,serce wali,tetno pulsuje , myśli chore przynajmniej wersy pisze powoli. Pomimo młodego wieku i pustki w głowie Rapu nie opisze na linii nutowej Człowieku zrozum to , biedny czy bogaty rapu moze słuchac nawet ten nie kumaty czarny i biały rap tworza wspaniały
To rap giera jak magiera wcieram w pole karne bitu elastyczny jak tkanka używam swoich chwytów strzelam majkiem w ten chłam brat w dupie mam przeciwników przepłukuje jak kanka poziom sięga zenitu to muzyka podwórkowa skumaj magie tego słowa zdania dzięki którym głowa rusza się jak łania dość łkania na tematy love story rap nie stwarza pozorów z chujowym rapem do nory zapamiętaj algorytm stopa werbel plus zajawka ja zawijam bata oficjalnie ściągam kaftan kracze jak kawka łatwopalny jak nafta potencjalny jak babska muzykalny jak asfalt liryczny pederasta rapu najwyższa kasta
Odcinam się od świata, by być sam na sam ze sobą, wiem, wiem, naprawdę jestem pomylony zdrowo, ale to wszystko przez to, że to wszystko jest sztuczne, i z każdą sekundą mija wszystko co ludzkie, wokół empatia, nienawiść rządzi światem, a mną rządzą emocje, które mam przelać na papier, więc otwieram notes, to zmusza do refleksji, wyrażam własne zdanie, chcę poczuć się lekki, Ty weź mi nie gadaj, że jestem na to za młody, wiem swoje i nigdy nie pisałem na popis, umiem obserwować bacznie i dzięki temu, ogarniam mase tematów, ideologie problemów, tłum wymienia spojrzenia, kiedy tylko się mija, i wzrok tych ludzi, jest mętny nad wyraz, nie ma czasu się zatrzymać, brak czasu na rozmowę, pozostaną obojętni, każdy pójdzie w swoją stronę.
zwykła rzeczywistość, za oknem widzę strugi deszczu przyglądam się jak życie daje ból bez pretekstu bez sensu, przecież dzisiaj to tak jakby wczoraj nic się nie zmienia, codziennie jest na bucha pora skręcić jointa po problemach się wyluzować pomyśleć o czymś lepszym, po czym się odstresować zero aktywności, ulice bardziej spustoszałe pozostają przyjaźnie te najbardziej wytrwale reszta pierdoli to, siedzą przed komputerem nogi kładą na stole a w tv telenowele takie pokolenie, w nas pokładają nadzieję aż się w głowie jebie co się rzeczywiście dzieje zaćpani małolaci wypełnieni w nienawiści czują wielkie zło w stosutnku do policji zamiast skarżyć się psom, istnieje uliczy sąd każdy wytycza kary aby konfident zniknął stąd
Wstyd mi za siebie kiedy patrzę w przeszłość, więc oddzielam wydarzenia, cienką kreską, do niektórych wracam często, przez to, by mieć, siłę podnieść się do góry, jak w termometrze rtęć, gdy upadnę na ziemie, podniosę się, pójdę dalej, i nikt mi nie zarzuci, że znów się zatrzymałem, porażki się zdarzają, kiepski ze mnie Kasparov, niestety o wiele częściej, niż ten jeden raz na rok, jestem poważny, wolę obrać swój target, niż opierać sens, trafiając na dobrą kartę, pamiętam co dobre, pierwsze propsy i miłość, nie zapomne tego, bo te wspomnienia we mnie żyją, ja żyję wspomnieniami, tak jak każdy z nas, nie zatrać ich, kiedy przyjdzie ten gorszy czas, Te gorsze z nich ? Dla nich zawsze będę jak Jury, dam 3 razy na "Nie" po czym wcisnę im Delete.
Nie wytrzymam więcej głowa mi pęka, czemu na świecie jest tylko smutek i męka, czemu atakuje nas ludzka udręka, czemu na psach każdy chłopak pęka, Nie wytrzymam tego nie wytrzymam więcej, czemu każdy myśli że mam z kamienia serce, niewielu potrafi ufać prawdziwie, niewielu potrafi też zakochać się w jednej dziewczynie, Świat jest doskonały w bajkach to banały, nieprzespane noce jesteś znowu obolały, wpatrzone gały w ekran telewizora, sprubuj sobie uświadomić rzeczywistość jest szalona, Dla niektórych to nagroda a dla innych smutek, jak by wyglądał świat bez kłudek, na wszystko otwarty i bardzo naiwny, wtedy pewnie każdy był by czemuś winny, Jestem jaki jestem czemu zadajesz pytania, czemu pisze teksty i jakie mam zadania, to ci odpowiem że zadań niemam ładwych, a czemu twoże sztuke bo ona wprawia mnie w zachwyt,[br ...
Akurat miałem ściągnięty bit o nazwie "game Over" i to samo pod niego napisałem .
Wielu się poddało ,całkowicie zaprzestało walczyć o swoje ,rzeki korytem płynęły ciała zalane spirytem ,unosiły się jak boje myślało tyle osób ,że to na życie sposób antidotum zasób ,to jest jednak fatum więc powiedz swemu bratu ,że to Game Over że zakończył grę ,i nie zacznie jej od nowa to nie jest PSP ,X-box ani PC-et gra ta to życie ,tu nie ma przycisku reset pokrycie swego ego ,płaszczem kłamstw i iluzji jest wielkim błędem ,świadomość dostanie kontuzji więc walcz z umysłem ,uwięzionym strachem ażeby Twój żywot ,nie był dla innych łachem
Akurat wsłuchiwałem się w instrumentala i pod bit pod 1 zwrotę wpasowało się tylko 14 wersów ,i tak wkleję . Nad wzrotką ...
przypomnij sobie czasy polski pod zaborami wtedy niewinni ludzie poprostu ginęli za nic miliony ofiar masowe mordowanie a za brak dokumentów przymusowy areszt i ciągłe bitwy na których walczył żołnierz kondolencje dla rodziny bo syn zginął na froncie tysiące martwych ludzi wojska polskiego tworzą razem grób żołnierza nieznanego zapomniane twarze co walczyły o wygrane dzięki nim jestem ciągle z dumą Polakiem i zapisuje wersy i nigdy nie przestane ku chwale za ojczynze ku chwale gorzej jest się poddać niż przegrać z honorem długopis to karabin a wersy to naboje i walcze słowem , a nie ostrą amunicją bo jeszcze garsta ludzi ufa swoim zmysłom
Są takie chwilę, że sam nie wytrzymuję, w życiu sam sobie chyba strzelam samobóje, chcę wyrzucić te myśli, znów wyjść na czysto, nie czuć się tylko pierdolonym egoistą, o kim ja znów myślę? ponownie o sobie, nie myśląc o innych bo to zbyt nie wygodne, życie samotne, właśnie w nim się pogrążyłem, czy ktoś mi pomoże, ja tu zbyt długo już gnije, błagam o ratunek, jedną pomocną dłoń, z tymi głupstwami proszę siebie sam skończ, tak już tutaj bywa, gdy inna droga to inny i ty, teraz do końca życia, za ten wybór się wstydź, gdzie teraz kurwa pójdziesz? gdzie jest twoja droga? poczuj jak ten wybór cię w bagno zaciąga, ty ślepy głupcze zobacz owoc swoich działań, teraz nieś te brzemię, na swoich własnych barkach.
Ogarnij chłopaku to jest tekst o niczym, jak przygoda w białowieskiej dziszy, to się nie liczy jak prosie które stale kwiczy i ryczy, milnony zniczy odpalam a płomień syczy i krzyczy, to nie jest wyczyn jak sen dziewiczy, to coś o niczym a on wciąż liczy, się nie doliczy przejażdzka na pryczy, jest bardzo ciekawa jak trawa, fajna zabawa to nie bitwa krwawa, za rogiem popijawa super sprawa, wbijam odrazu do barmana, impreza rozkręcana zostaje do rana, jest zabawa na nodze rana pamiądka od chama, ciekawe czy od krzyśka czy od natana, tajemnicza sprawa dziwna obawa, uspokoi mnie bakanie nikt sam nie zostanie, w ciemnej bramie jeśli szybko wstanie, zielone pale na syte śniadanie, to nie takie tanie zadziwiają mnie tramwaje, ciekawe co się stanie niema nic na zawołanie, wkurzające ...
Ta,jest dobry melanz i jest dobra faza, Ja siedze z chlopakami i spijam browara, Leci browar za browarem i jest dobra opcja, Dzwoni do mnie jakaś tepa kurwa i jest pompa, Ona mówi do mnie "weź idź się lecz synek", Weź spierdalaj bo jesteś glupim tepym wielorybem, Nawija dalej "Skoncz błagam Cie,dobra starczy", Sory pasztecie ale masz twarz jak po transplantacji, Jest z niej gruby polew,ale wódka leci w obieg, Zaraz film sie urwie a dalej wez sobie dopowiedz, 4 osoby w pokoju - niestety nie ma zadnej panny, Pierwszy lepszy typek pomyślałby że to jest Geyparty, Cała czysta poszła,wszyscy zarzygani spią na podłodze, Ja się jakoś trzymałem,ale też w końcu usnąłem, Wstałem 5 rano i to było w chuj dziwne, Kumpel powoli spijał browar,cisnąc level w tibie,
W pogoni za modą, sztuką jest zostać sobą, iść swoją drogą i nie patrzeć na tych obok, przeszkodom mówić "nie" i zapinać im dźwignie, kiedy, któraś Cię przyciśnie, to raczej się podźwigniesz, problemy... Nigdy nie patrz przez ich pryzmat, bo żaden nie jest nim, kiedy nie ma z niego wyjścia, miałem problem z flow, po kombinacjach dziś, jestem pełen podziwu dla siebie, gdy wbijam w beat, kieruję się zasadą, której raczej nie zmienię, trzymam banana na japie, za wszelką cenę znajdź sposób na szczęście, niech ostatnim będzie pierwsze, by dojść w tamto miejsce, przestań kierować się sercem, ono bije mocno, po to by pęknąć w pół, czujesz jej dotyk na twarzy, po czym czujesz ból, niektórzy są źli, Ty się trzymaj swego toru, celem szczęście ? Tam Cię poprowadzi rozum.
Od niedawna zaczełem pisać i powoli nagrywać i chcem coś z kolegom stworzyć nowego, tekst pisany na luziku i oczywiście bit do tego wypas bez bitu może dziwnie brzmieć i wgl. oceniać.
Pisze rymy dniami, wieczorami to moje hobby, hip-hop głęboko w mym sercu siedzi , lubie to robić, on łączy a nie dzieli, przecież wiesz oco chodzi, na nim się wychowałem, to całe moje życie, raz na dnie, raz na szczycie, obrałem już cel, będe wspierał podziemie, rozwijajac kulture, wydawając pierwszą płyte, grająć jakiś koncert, robie rap dla kumatych, mam nadzieje że skumałeś, lecz ziomek zapamiętaj, okrutna jest rzeczywistość, plany moga się pozmieniać, pujść gdzieś daleko, ja się nie poddaje gdy jest źle, bo to ta muzyka daje natchnienie, fałszywymi gardze, w swoich wersach niose prawde, rap gram szczerze i bede na zawsze, nie ...
Zupełnie sam za oknem szary świat, żyje mam świadomość już dobrych kilka lat, pośród 4 ścian w zupełnej ciszy, wspominam dawne lata oglądając zdjęcia z kliszy, 4 ściany,zeszyt,długopis i ja sam, zapisze wszystko co do przekazania mam, sam czy z ziomkami przejde przez życie, spisując wersy,nagywać na bicie, znaleść się na szczycie mi tego nie trzeba, stane po środku unosząc ręce do nieba, Czasami głowa pusta nie ogarnia nic, nie moge pisać jak mam z tym żyć, producęci chjeny ja nigdy się nie poddam, za każdy cios z nawiązką oddam, zerwij zakazany owoc jeśli masz odwage, jeśli jej nie masz nigdy za tobą nie stane, wszystkie karty przegrane nie zostało nic, po starciu ze mną po tobie tylko szkic, wybierz jedną droge i nią podróżuj, jesli ktoś cię wkurza poprostu się ...
Tak trudno mi to zostawić, i po prostu iść przed siebie, bo wystarczy jeden krok, by zmienić swe życie w tragedię, żałować każdych chwil wypełnianych płuc powietrzem, ~i błąkać się po świecie, poszukując własne miejsce, i wciąż niosąc na plecach, przykry bagaż doświadczeń, przez które moje serce przeistoczyło się w kamień, nie przebija je już światło, stało się ono martwe, tak samo jak zmierzający ku niemu charakter, który co noc, tak samo spędza mi sen z powiek, to mój koniec, któremu nie zdołam zapobiec, potwór który co dzień, pożera cząstkę mnie, sprawia, że widzę świat tylko za szarym tłem, z obrazami życia, które mieszkają w mej pamięci, to są właśnie przegranego życia efekty, (to jest właśnie życia mego podsumowanie) x2 (to jest właśnie życia mego podsumowanie) <<Podwójny (połączony z górą)>>
Siemanko Mordeczki , to moja jedna zwrotka , nagrywam kawałek no i postanowiłem zaprosić gościnnie kilka osób , gościnnie wystąpią : Leavee Taylor , Kajot, Oktawia, Nika , no i jeszcze ktoś się znajdzie ! ;). Wszyscy nie są pewni bo wiadomo , że nie każdemu bit odpowiada ale jak dla mnie jest miazga ! :D. Nagrane oczywiście majkiem za 5 dyszek ale master zrobił swoje tyle nad tym siedziałem , że musiało coś wyjść ; ). Nie wiem czy zwrotka wpada w ucho , ale postanowiłem udostępnić ; P. Pozdrawiam ! :D.
1. Niesie mnie muzyka, więc nawijam tu pod bit, czemu miałbym przestać, skoro to sprzyja mi, ja wbijam w ten shit, chcę obalić tę pętlę, łapię za majk i jestem na fali jak surfer, ulepszam flow, wciąż biegnę dalej, mam progress, lecz ono jest lipne stale, tak racja, trochę tu chłopak cisnę żale, ale raczej mi tu nigdzie nie pryśnie talent, posiedzę, ponawijam trochę, będzie oka, nie chce mówić, weź za rap mi tu pensję pokaż, tych rymów, daję wam tu chętnie pokaz, i się nad nimi nie głowię, jak niemota, Dziś, rapuję tutaj konsekwentnie, i ciągle notuję w nutach postęp pewnie, podwójne? To nie takie proste mieć je, ostatni wers, zwrotkę kończę wreszcie.
PS: Pisane pod beat. Proszę Was o szczere opinie :)
Wylałem milion łez, za świat który widzę za szkłem, bo patrząc na rzeczywistość czuję jedynie gniew, gdyż z świata który pamiętam pozostał jedynie cień, który z dobra, zmienił się w skupisko cierpień, ~i zabiera z dnia na dzień, coraz więcej istnień, pozostawiając bliznę która nigdy już nie zniknie, przez którą już zbyt wielu padło z płaczem na kolana, gdyż budowali zaufanie, zaczynając od kłamstwa, albo ci obiecując sobie co dnia, że to ostatni raz, a dziś słychać ich płacz, wędrujący przez świat, bo tak brat on wygląda, gdy tylko przejrzysz na oczy, smucąc cię co dzień i starając ci się zaszkodzić, stawiając ci pod nogami coraz większe przeszkody, lecz pamiętaj, że zawsze są ku temu powody (x2).
jakby kogoś interesowało beat przy którym pisałem: :: http://www.youtube.com/watch?v=WsICCWQobBg ::
Za oknem deszcz znów roni kolejne łzy, uderzając o beton chcąc ukryć swój krzyk, zasłania nieboskłon, gęstymi chmurami, uwalnia deszcz, by pokazać jak się martwi, i choć wielu, szuka słońca by ujrzeć tęcze, to wiedz, że nie wszystko ma dobre zakończenie, nie kiedy trzeba upaść, by dalej toczyć tą walkę, zgłębiając się w jej sens by zrozumieć upadek, i chociaż nikt nie chcę popełniać błędów, to wiedz, że bez nich świat stanąłby w miejscu, więc zapamiętaj je, byś zrozumiał ich przekaz, gdyż płacz i cierpienie, nigdy nic nie da, dlatego wyzwalam swoje emocje w wersach, bo nie kierują mną ninawiść czy zemsta x2.
Jakby kogoś interesowało beat przy którym pisałem: :: http://www.youtube.com/watch?v=iBKIsvbcdzc ::
Mógłbym wszystko, gdybym tylko miał odwagę, kochająca rodzinę, dom i ciepłą posadę, jednak dawne wybory, do dziś zostawiły blizny, przez bagaż doświadczeń tracę ostatnie siły, zapchany strachem, powoli wychodzi już na wierzch, choć serce, pcha mnie bym szedł ku spełnieniu marzeń, on przychodzi, by ukraść mi jedyną motywację, może dlatego, założyłem sobie na twarz maskę, by ukryć emocje, które od zawsze tłumie w sobie, jednak, tu nie ma reguł, bym mógł temu zapobiec, dlatego, żyje schowany w tym ciemnym kącie, w którym z nerwów, obgryzam krwawiące już paznokcie, czasem tak myślę, czy mógłbym się komuś wyspowiadać, bo wiem, że ucieczką sobie wcale nie pomagam, ale wciąż, on jest przy mnie i szepcze mi do ucha, i wiem, że przez niego, już nigdy nie zaufam.
Znów zapadła ciemność, świat rzucił cień na przyszłość, zanurzam się w myślach, i w okół wszystko ucichło, gdy milion pytań wędrujących przez mą głowę, nie zna odpowiedzi na to, co może być potem, ze mną, bez alimentów sobie chyba nie poradzę, brak kontaktu z ojcem, bo zostawił mnie i matkę, dręczy to coraz bardziej, i mam dość kojenia bólu, a myślami, często odwiedzam salę samobójców, jednak nie szukam tam błogiej ciszy i spokoju, już wolę to, niż topienie smutków w alkoholu, czasem brat, po prostu przerasta mnie ten świat, i w mym życiu, zbyt często gości głuchy płacz, ale jedno też wiem, i tego się wciąż trzymam, że w twym życiu najważniejsza jest rodzina (x2).
:: Jakby kogoś interesowało beat przy którym pisałem: http://www.youtube.com/watch?v=mauKpOU7U3c ::
Mijam ją co dnia, choć często nie zauważam, jednak gdy na nią spojrzę, znika we mnie cały dramat, bo wiem, że gdy ponownie ujrzę ją po mej stronie, w głębi duszy, zdam sobie sprawę z tego, że błądzę, czując ukryty w sercu ból w codziennej melancholii, marzę by poczuć spokój nim Bóg zdąży mnie osądzić, żebym choć na końcu mógł skrócić własne cierpienie, bo mam już dość ciągłej walki ze swoim sumieniem, które dla mnie straciło całe swe znaczenie, gdyż, już dawno przestałem prosić o rozgrzeszenie, popełniając dawne błędy, których miałem unikać, bez zadawania pytań, myśląc tylko o zyskach, przez co nawet do dzisiaj, myślę tylko i wyłącznie o swoich korzyściach (x2).
Jakby kogoś interesowało Beat przy którym pisałem: :: http://www.youtube.com/watch?v=VkSLbxK9nG8 ::