Jeszcze tekstu nie dokończyłem, ale wychodzi dobre gówno na lajtowym bicie Bristola, i chciałbym, żebyście powiedzieli mi co jest nie tak, co poprawić, nad czym się starać itp.
więc:
:: Ja w weekendy czasami wolę pobyć sam, bo wtedy czas na wszystkie przemyślenia mam, to nie jest tak, że ja na każdy gatunek sram, funky rap no i także dobry jazz, jeśli nie wiedziałeś no to teraz o tym wiesz, pamiętam jak wydawali płytę aifamu, pirackie serwery były już w od famu, w sumie niech sobie to pobierają, ale to nie my to oni się zatracają, mówisz, że brak emocji w moich trackach, okej zacznij najpierw od RnP Matta, ja krytykę przyjmuję prosto na me serce, nie dziwisz się, że ująłem to w tym wersie? ;) W sumie ciekawa jest ...
:: Grasz w callofduty i nie chcesz o niej nigdy mówić spadnie na Twój kraj to chcesz wszystkich ukatrupić na prawdę tak nie robisz no to szacunek dam tu! to nie są żadne żarty składam hołd dzieciakom bantu, kiedy z głodu wymierają i chwila sił pęka, Ty wtedy dostajesz nowe zabawki na święta, mógłbyś mieć syna matke ojca i żonę, oni sprawdzają czy ich dziecko nie jest zastrzelone, to nie są żarty tam na prawdę trwa wojna, nie wiesz że za chwile stanie się rzecz upiorna, taka wojna to nie wojna to jak zwykła rzeź, kości są rzucone alea iacta est! nigdy nie byłem kolesiem dobrym w porównaniach, czasy dzieciństwa minęły ostro zryta bania, pij wodę ze ścieków chwila nie mają ścieków, tylko wiatr wolne tango i choroby od wieków!! ::
:: Idę do przodu i piszę pierwszy wers, robię następny kawałek niczym masta ace, to tylko chwila biorę kartkę robię weksl, krwawie sercem żeby zrobić wielki wiersz, To Tylko chwila papier wypełniony poematem, nigdy kartki nie traktuj jak jakąś zwykłą szmatę, kiedyś będzie Twoim najlepszym przyjacielem, ty razem z nią poczynisz przez życie wiele, Dniami i nocami idę i czerpię naukę, robię bardzo wiele więc to nie ja się tłukę, licze niszcze pisze a najlepsze co dnia klisze, to ta liryka którą codziennie piszę, Noc zapada problemy wkładam pod publkę, inni wtedy gonią się niczym byk za bykiem, mija życie, jak metrum na podkładach, taka muzyka jest słaba też tak uważam. ::
pod ten bit: :: http://www.youtube.com/watch?v=BIzHEZwzHzg&feature=related ::
Ludzie monotonnie sięgają po leki, uwzględniając że to podniesie ich smętne powieki, życie za życie w czarnym protokole, żółte papiery krew na stole, Zegar czasu zniszczył zegarmistrza, trudne wybory ciężki żywot zgliszcza, hardcore życie ciężko wybierać, kolejny przykład jak uczeń przerósł mistrza!! Chcesz być prekursorem swego życia, nie pozwalają Ci na to nowe odkrycia, jakby nie patrzeć w życiu jest pięknie, póki nie wejdą w drogę ubytki i wrycia, Małe dzieciaki bawią się w koneserów, słuchali tylko Peji tyle z tych raperów rap to heroina takich jest wielu. nie tego uczył mnie sewu...
Po pierwsze jest tutaj taki warunek, jesteś normalny albo jesteś dureń, nie obchodzi mnie Twój wizerunek, taki jest nasz święty kierunek..
Chcesz być najlepszy ale się nie udaje, znam ten ból wtedy ...
:: Chciałbym dzisiaj odejść tylko w jedną stronę, jedno piętro niżej gdy nie stałem za mikrofonem, gdy niebo było jak biała powierzchnia milczenia, bo nie odczuwałem potrzeby żeby coś zmieniać, Kolejny zjazd na dół forma jedenasto latka, moc od rapsa zapisane w krwi nie w aktach, dziesięć lat i wjechał konflikt z wkurwixem, bo z kumplem odbijaliśmy przed klatką piłkę, Następny poziom na dół jako dziewięcio latek, już w mojej głowie istniało pojęcie o rapie, no i w końcu ten czas przyszło mieć osiem wiosen, chciałem robić biznes lecz nie za polskie krocie, Siedem sześć pięć cztery i jeszcze niższe piętro, co było później? matka urodziła dziecko, podobno nie znośne ale wiesz gdzie teraz jestem ? proste - wysiadam na trzynastym piętrze. ::
Bit : [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=JbdobbwsPmc[/youtube]